Karol Wojtyła przyjechał z Wadowic do Krakowa w 1938 roku, by rozpocząć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Miał zostać polonistą, wszyscy też wróżyli karierę aktorską. Młody Karol ostatecznie porzucił studia polonistyczne i wstąpił do seminarium duchownego. Po 40 latach, kiedy to był księdzem, biskupem, metropolitą krakowskim, wyjechał z Krakowa na konklawe do Rzymu, by zostać wybranym Papieżem. Lata spędzone tutaj ukształtowały Go jako człowieka, duchownego, ale także przyjaciela i nauczyciela.
Karol kochał to miasto i ono kochało Jego. Miał tu swoje ukochane miejsca.

Papieskie ślady wiodą przez wiele miejsc.
Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie znajduje się grób św. Siostry Faustyny, miejsce ukochane przez Papieża. Jako młody pracownik Solvayu, codziennie przechodził obok klasztoru i często wstępował na modlitwę do zakonnej kaplicy.

W dzielnicy Dębniki młody Karol zamieszkał z ojcem po przyjeździe do Krakowa w 1938 roku.

Krakowskie Błonia, największa łąka w środku miasta to miejsce spotkań z Ojcem Świętym. Stąd rozpościera się piękny widok na Katedrę Wawelską, którą kochał, odwiedzał gdy był biskupem i papieżem. Konfesja św. Stanisława i Czarny Krucyfiks św. Jadwigi przypominają te chwile. W pobliskim Muzeum Katedralnym można zobaczyć pamiątki po Ojcu Świętym.

W budynku obecnego Archidiecezjalnego Muzeum Jana Pawła II, mieszkał Biskup Karol Wojtyła w latach 1952-1958.

"Jakby się ktoś pytał: Franciszkańska 3" - Pałac Biskupi z Oknem Papieskim to szczególne miejsce dla Papieża i Krakowian. To tu mieszkał jako metropolita krakowski i stąd wyruszył do Rzymu na konklawe w październiku 1978 roku. Tutaj wielokrotnie spotykał się z tłumem wiernych stojąc w oknie i rozmawiając czasem do późnej nocy.
A zaraz obok Bazylika OO. Franciszkanów, gdzie po lewej stronie od wejścia można zobaczyć ławkę w której modlił się przyszły papież.

Dzielnica Uniwersytecka i Seminarium Duchowne – to miejsca nauki studenta Karola. Wojna pokrzyżowała plany dalszych studiów polonistycznych, jednak wkrótce przyszło powołanie i wstąpił do tajnego seminarium.
W Kościele św. Floriana rozpoczął pracę jako młody wikary. Tutaj skupił wokół siebie studentów, którzy nazywali Go „Wujkiem”.
Dziś upamiętnia to tablica przy konfesjonale, w którym spowiadał.

Wyślij do znajomych: